![]() |
![]() |
W ostatnim czasie na temat układów hamulcowych a w szczególności klocków powiedziano już chyba wszystko. Takie pojęcia jak "scorching" "fading" "jakość oryginalnego wyposażenia" znane są już chyba wszystkim, zawodowo związanym z branżą samochodową. Skąd taka aktywność różnych producentów i marek w prezentowaniu swoich wyrobów? Otóż jak zwykle różnice tkwią w szczegółach. Wszystko zaczęło się z końcem lat 90- tych, gdy precyzowane były dyrektywy Komisji Europejskiej, co do wymagań stawianych producentom elementów hamulcowych w kwestii materiałów ciernych, ekologii skuteczności hamowania, a w szczególności określano czas ich obowiązywania. Producent, który najwcześniej zaczął dostrzegać konieczność przystosowywania technologii do dopiero powstających wymagań dokonywał niemal "kosmicznego" kroku w stosunku do standardów obowiązujących w latach 90-tych. Jedną z takich pierwszych marek było ROADHOUSE, należące do TRW Parts & Service Division. Właściwie RH powstało w 2000 r. na potrzeby nowej technologii. Nową formułę nazwano SR 4.1. Czym tak bardzo RH wyprzedziło konkurentów? W zasadzie każdy wie, że proces ten polega na pozbawieniu materiału ciernego gazów co powoduje likwidację efektu "płynięcia-poślizgu" podczas hamowania ( tzw. fading ). Stosuje go prawie każdy producent, który choć trochę chce się liczyć w segmencie hamulców. Większość z nich przeprowadza ten proces powierzchniowo ze względu na czas i koszty. Warto wiedzieć, że ROADHOUSE był jednym z pierwszych na rynku, który zastosował tą metodę, ale na "wskroś", co gwarantuje jednakową skuteczność hamowania w całym okresie używania klocka. Obecnie specjaliści z RH po licznych badaniach i testach zmodyfikowali ten proces obróbki cieplnej. Klocek hamulcowy poddawany jest pięciokrotnemu cyklowi nagrzewania w wysokiej temperaturze i jednoczesnemu naciskowi prasa z siła 1 tony. Jest to najnowsza technologia w tej dziedzinie, opatentowana przez RH.
|
|







